24 marca 2015

3 spódnice

 
Dzisiejsze przemyślenie – świat jest taki mały i taki wielki zarazem.

Czasami wydaje mi się, że świat się kurczy, zanikają granice, w oka mgnieniu możemy być na drugim jego krańcu i wrócić jak bumerang. Znalazłam ostatnio bilety lotnicze do światowych stolic w cenie biletu Pendolino na trasie Warszawa – Kraków. To niewiarygodne jak dostępny jest obecnie każdy zakątek Ziemi. A mimo to tak trudno jest w tym „małym” świecie podtrzymać przyjaźnie, kontakty, więzi – coraz dalej Nam do siebie i jakoś nie po drodze.

Krótka alejka dzieląca sąsiedzkie mieszkania, czy domy przyjaciół rozciąga się jak guma i stanowi przeszkodę nie do pokonania. Ludzie zapracowani na co dzień mijają się zdawkowym powitaniem, bo nie ma czasu zatrzymać się na moment i wsłuchać w drugą osobę. Gdzie podziali się ludzie przesiadujący na ławkach w parku pogrążeni w rozmowie, gdzie zwykła sąsiedzka życzliwość, przyjacielska niezapowiedziana wizyta... aaa zapomniałam, przecież telefon komórkowy wyprzedzi każdą niespodziankę, każdy krok. Ale nie muszę daleko szukać – JA... tak ja – Rodziców odwiedziłam ostatnio w styczniu, Teściową na święta, a do sąsiadów z bloku obok wybieram się od dwóch tygodni. A oto lista moich wykrętów: z Poznania do Lublina (do Rodziców) jedzie się 6 godzin, do Teściowej mam dwie godziny drogi, sąsiadów zdążę odwiedzić jak już zrobię świąteczne porządki, obejrzę film w kinie, przeczytam tą wciągającą książkę, albo po prostu odpocznę po ciężkiej pracy. Tak to tylko kilka z nich. Kurcze, aż mi wstyd. Chyba w tej całej gonitwie przestajemy zabiegać o te najważniejsze relacje, które są przecież esencją życia. Właśnie strzeliłam sobie kopa w pupę – mam nadzieję, że zaniesie mnie w te wszystkie miejsca, w które nie mogę dotrzeć:)

We trzy z Sylwią i Natalią zakładałyśmy ten blog aby robić coś wspólnie, mieć jakąś przestrzeń przeznaczoną tylko dla Nas - na spotkania przy kawie, wspólne wygłupy przed aparatem fotograficznym:), wspólną pasję. Od tego czasu udało Nam się zrobić wspólnie ten i ten wpis – kiepsko... i co było powodem – oczywiście nie było Nam po drodze:)

Teraz Natalia podbija Warszawę, a Ja z Sylwią nadal okupujemy Poznań. Okazało się, że z Warszawy do Poznania wiedzie krótsza droga niż ta niegdyś sąsiedzka:) Spędziłyśmy wspólnie fajny weekend i udało Nam się zrobić te zdjęcia, a ich motywem przewodnim jest SPÓDNICA. Oby więcej takich chwil!

P.S. Bez wygłupów się nie obyło:)


18 marca 2015

Mechaniczna...

TK Maxx black oversize

TK Maxx to bardzo dziwny sklep... Jest tam wyjątkowo dużo nieciekawych szmat, a mimo wszystko czasami uda się wyłowić perełkę (satysfakcja gwarantowana :) ). W moim przypadku to prawie uzależnienie, więc coraz częściej, czy to do biura, czy na spacer, wybieram zestawy złożone wyłącznie w ubrań kupionych w tym sklepie. Tak jest i tym razem. W TK Maxxie kupiłam wszystko, z wyjątkiem naszyjnika. Niestety biżuterii w polskich sklepach jeszcze nie ma (a szkoda). Sweter to rzecz, w której zakochałam się ostatnio. Niedawno zarówno Sylwia (tu), jak i Paulina (tu) pokazywały wam się w stylizacjach oversize'owych, w końcu przyszedł czas i na mnie ;) Mój sweter na metce ma dumne XXL, ale nie miałam serca go nie przygarnąć...

Mechanicznego gołębia znalazłam w Krakowie, gdzież by indziej... Jest to, w moim przeczuciu, królestwo tych ptaków. Są wszędzie i nie da się od nich opędzić. To właśnie w Krakowie po raz pierwszy spotkałam się z "trendem" zakładania siatek na balkonach, by gołębie nie mogły zostawiać tam swoich ekskrementów... Brr... No ale ten gołąb jest wyjątkowy, bo mechaniczny, pewnie dlatego się polubiliśmy :)

12 marca 2015

Szary Oversize


Kiedyś oversize był mi równie obcy jak Mars, nie rozumiałam jak ludzie mogą zakrywać swoje wdzięki "namiotem" - no ale wówczas byłam młodsza i chyba trochę zbyt przywiązana do wizji oczywistej kobiecości. 
Teraz oversize to ten trend, który pociąga mnie chyba najbardziej bo daje możliwość określenia własnego ja na różne sposoby. Wygoda to drugie imię stylu oversize a dodając do tego jego korekcyjne walory (wszystko co niedoskonałe można z sukcesem ukryć i nadal wyglądać modnie i sexi) powstaje styl idealny:)
No tak, więc kupiłam ostatnio taki oto płaszcz w rozmiarze...hm większym:) i co i  mi się podoba:)
A co Wy myślicie o tym trendzie?

9 marca 2015

21 lutego 2015

Siwe włosy z wyboru - inspiracje

 Byłam dzisiej u fryzjera. W zasadzie nic szczególnego, ale siedząc na fotelu postanowiłam, że inspiracje jakie wam zaprezentuję będą dotyczyć tematu "WŁOSY". 
Pewnie większość z was wie jakie by chciała mieć włosy bądź są szczęśliwymi posiadaczkami tych wymarzonych. U mnie sprawa nie wygląda tak prosto ponieważ kolor jak i kształt fryzury szybko mi się nudzi i nieustannie bym coś zmieniała. Póki co pozostałam przy swoim ombre, jedynie lekko ściełam.Dziś moje inspiracje nie dotyczą blond, czarnej czy rudej czupryny a siwej z wyboru, nie z konieczności:) Pojawił się już jakiś czas temu trend na odcień srebra i szarości. Nie ma co ukrywać, że ten kolor nie odejmuje lat tylko dodaje a pomimo to młode dziewczyny decydują się na niego. Jak dla mnie są uniwersalne, trochę awangardowe  i doskonale komponują się z każdym kolorem ubioru i makijażu. Jestem na TAK dopóki szarość na głowie nie wpada w odcień błękitu (co się zdarza), bo nie lubię nienaturalnych odcieni włosów. 
I pomyśleć, że młode dziewczyny sięgają po to czego chcą się pozbyć starsze kobiety:)  A wam jak przypadła do gustu siwa głowa:)? Widzicie się w takim odcieniu włosów czy kompletnie do was nie przemawia?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...